Cykl Pionierzy Gryfina ukazujący się w Gazecie Gryfińskiej od stycznia 2012 r. błyskawicznie zyskał grono grono wiernych czytelników. T
en fakt doprowadził do podjęcia decyzji o wydaniu tych unikatowych wspomnień w formie książki.
Książka „Pionierzy Gryfina” to niewątpliwie bezcenna pamiątka o przodkach i najnowszej historii naszego miasta dla kolejnych pokoleń.
Jan Wierzbicki ur. 18 września 1931 r.
Polski pensjonat na niemieckim cmentarzu.
Wraz z rodziną przyjechał do Czepina w marcu 1945 r. Pamięta wiele szczegółów z tamtych lat. Wspomina poniemiecki cmentarz. Władza ludowa zadbała o to, by nekropolia nie przetrwała.
Mało tego, po wielu latach sprzedała teren, na której znajdował się cmentarz jako działkę budowlaną. Teraz stoi na niej pensjonat. Tuż po wojnie cmentarz był jeszcze w świetnym stanie. To były piękne, często marmurowe nagrobki, które z upływem czasu zostały niestety rozkradzione. Otoczone były przepięknymi żeliwnymi opłotkami.
Z upływem czasu cmentarz zarastała trwa i chaszcze, w których pomału mogiły ginęły. Teraz od czasu do czasu przyjeżdżają tutaj potomkowie pochowanych na cmentarzu. Jedyną pozostałością tego miejsca jest wspomniany pensjonat, który fotografują ze smutkiem jako swoisty pomnik swoich przodków.

Dla nas, obecnych mieszkańców Czepina, to bardzo niesmaczne i smutne. Szczególnie dla tych, którzy mieszkają w bezpośrednim sąsiedztwie tego miejsca. Nigdy nie brakowało nam jedzenia. Urodziłem się we Wrońsku w gminie Widawa, w województwie łódzkim. Szybko zacząłem pomagać rodzicom, bo już po ukończeniu piątego roku życia do moich obowiązków należało wypasanie naszych krów.
Dwa lata później, gdy poszedłem do szkoły, to dzieliłem te obowiązki z bratem. Ja więc pasłem je rano, potem przybiegał mój brat i dzięki temu mogłem iść do szkoły. Pierwszą klasę udało mi się ukończyć jeszcze przed wybuchem wojny. Miałem siedmioro rodzeństwa. Nasza szóstka, z której ja byłem najstarszy, urodziła się jeszcze w mojej rodzinnej miejscowości.
Byli to Mieczysław, Stanisław, Kazimiera, Tadeusz i Zdzisława. Dwójka najmłodszych, Lucyna i Jerzy, urodziła się już w Nowych Brynkach.
Jest to cześć (około 15%) tekstu publikacji całość, możecie Państwo przeczytać całość w książce Pionierzy Gryfina, książkę można zakupić w redakcji Gazety Gryfińskiej
.

Serdeczne podziękowania dla Gazety Gryfińskiej za udostępnienie fragmentów książki „Pionierzy Gryfina” na naszym portalu internetowym. To niesamowite, że możemy dzielić się tymi inspirującymi historiami i postaciami związanych z naszym pięknym sołectwem z naszymi czytelnikami.
Wasze wsparcie w promowaniu lokalnej historii i kultury jest nieocenione, a udostępnienie tych fragmentów pozwala nam jeszcze bardziej zbliżyć się do naszej społeczności i jej dziedzictwa. Dziękujemy za Wasze zaangażowanie i wkład w rozwój naszej społeczności.







